W odległości ok. kilometra od miejskiego rynku, w okolicach skrzyżowania ulic Mikołaja Kopernika, Władysława Syrokomli i Górnej znajduje się wzgórze nazywane tradycyjnie Galgenberg czyli Góra Szubienicza. Do XVIII w. pełniła funkcję publicznego miejsca egzekucji. Kronika Franza Henkego z połowy XIX w. zamieszcza informację o ostatniej egzekucji wykonanej na wzgórzu Galgenberg 20 lutego 1748 r. przez ścięcie mieczem, nabicie głowy na pal i wplecenie ciała w koło na wodzisławskim szewcu Johannie Opolskim. Skazany brutalnie zamordował mieszkankę Radlina Helenę Antończyk, spalił jej domostwo, a wcześniej dokonał wielu pospolitych kradzieży i próby zamordowania własnego brata Mikołaja w celu przejęcia jego majątku. Dokumenty o tym zabójstwie i egzekucji szczęśliwie przetrwały i przechowywane są w Archiwum Państwowym w Berlinie (Geheimes Staatsarchiw Preussischer Kulturbesitz). Stało się tak dlatego, ponieważ waga zbrodni Johanna Opolskiego była tak duża, że ostateczny wyrok zatwierdził sam król Prus Fryderyk II. Po zmianie prawa i bardziej humanitarnym podejściu do wykonywania wyroków śmierci szubienica i narzędzia tortur na wzgórzu stały się zbędne. Góra Straceń stała się punktem widokowym i celem spacerów mieszkańców miasta. Świadczą o tym ułożone w krąg głazy narzutowe oraz pozostałości ławek. W czasie walk w marcu 1945 r. znajdowały się na wzgórzu stanowiska moździerzy. Z tego czasu zachowały się również ślady okopów i rowów łącznikowych.
English
Cesky