Słowo "hroza" przeniknęło do współczesnego języka z funkcjonującego na pograniczu polsko-czeskim dialektu morawskiego. Oznacza ono groblę, drogę między stawami. Właśnie taka była pierwotna funkcja obecnie istniejącej alei. Ten historyczny, dzisiaj śródpolny trakt łączy miejscowości Tworków i Bieńkowice, prowadząc między licznymi tam niegdyś stawami. Atlas Silesie z 1736 r. potwierdza istnienie stawów. Przytacza nawet ich nazwy: Binkowitzer Teich oraz Der grosse Teich. Istnienie rozdzielającej stawy grobli jest poświadczone już w XVI w.
Ponieważ w XVIII w. w miejscowym drzewostanie dominowały dęby, ówczesny właściciel dóbr tworkowskich Johann Friedrich von Echendorff nazwał obszar pomiędzy wioskami Eichenhof (Dębowy Dwór). Okolica już wówczas musiała być urokliwa, bo młody baron, przebywając stale w Tworkowie, nie mieszkał w pobliskim zamku, lecz skromnym domku między zamkiem a młynem w bezpośrednim sąsiedztwie Hrozy.
Dzisiejsza Aleja Hroza to przepiękne, pełne spokoju miejsce, gdzie doświadczyć można bliskości natury. Po obu stronach alei ciągną się rzędy kilkudziesięciu wiekowych drzew. Najliczniej reprezentowane są lipy drobno i szerokolistne. Znajdziemy tam również klony, jawory, dęby szypułkowe czy kasztanowce -- większość drzew ma ponad 100 lat.
English
Cesky